ALOE

WERA

Nadruk z aloesem wyszedł naturalnie. Wiedziałam, że musi być eteryczny. Świeży, lekki, niemal wodnisty, niczym faktury, które można zobaczyć w okolicach Como.

Celowo wybraliśmy lekką żorżetę. Nie tylko dlatego, że jest zwiewna, ale także dlatego, że rozrywa się w bardzo specyficzny, niemal poetycki sposób. Jest delikatna. Prawie pęka w rękach.

Nie chcieliśmy tego ukrywać.

Dlatego zachowaliśmy surowe wykończenia wszędzie tam, gdzie nadruk staje się czerwony. Ta krawędź sprawia wrażenie, jakby tkanina wysychała, stawała się cieńsza, powoli się rozpadała. Jak kolor stający się strukturą.